Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE,
Tym co za mną nie zdążą echopowiem: - Adieu! -
Bruno Jasieński

G1 z Androidem na moim pokładzie

Napisane: 14.06.2009 | Działy: Codzienność | 3 Comments
Tagi: ,

Era G1 już na stałe zagrzał miejsce w mojej kieszeni, dlatego przyszedł czas na krótkie podsumowanie moich odczuć względem tego urządzenia.

Kupno G1 zmusiło mnie niestety do zmiany operatora z Plusa na Erę. Przerzucenie numeru poszło bez większych problemów (za to były mniejsze) i kosztowało mnie 50zł + przez kilka dni chodziłem z 2 telefonami. Na razie moje odczucia względem Ery są raczej negatywne. Zdenerwowało mnie uruchomienie przez nich kilku serwisów smsowych, które po okresie promocji przedłużały się automatycznie i musiałem to ręcznie wyłączać.

Tuż po zakupie telefonu zwróciłem uwagę na… pudełko w jakim mi go dostarczono. Wiem że to nie ma wpływu na jakość aparatu, jednak opakowanie G1 jest bardzo solidne i po prostu ładnie wygląda. W środku znajdujemy: telefon, słuchawki USB, ładowarkę, kabel do połączenia z komputerem, pokrowiec na telefon, szmatkę do czyszczenia ekranu oraz folię ochronną do naklejenia na wyświetlacz.

Sam telefon nie jest jednak królem designu. Jest to spowodowane odsuwanym ekranem, spod którego wyłania się zabójca wszystkich telefonów z klawiaturą dotykową. Tak, mówię o pełnej klawiaturze qwerty, która pozwala na bardzo wygodne i szybkie pisanie. Kolejnym bardzo ważnym elementem jest duży, dotykowy wyświetlacz. Ekran reaguje bardzo dobrze nawet na delikatny dotyk. W G1 można odblokować Multi-Touch, jednak niezbędne jest do tego zrootowanie telefonu, co wiąże się z utratą gwarancji.

Przed zakupem G1 obawiałem się o czas życia baterii, czytałem że komórka wytrzymuje max 1 dzień normalnego użytkowania. W moim przypadku (sieci 2G, normalne dzwonienie/smsowanie, przeglądarka, kalendarz Google i gierka BonsaiBlast) spokojnie wytrzymuje 48 godzin bez ładowania. Kolejną niepokojącą mnie informacją było to, że G1 ma wymienić jakieś ogromne ilości danych, co spowoduje, że będę płacił kosmiczne rachunki za internet. Z moich obecnych obserwacji wynika, że to także mit. Jednak poczekam na kolejną fakturę z Ery, wtedy dam znać jak to wygląda w rzeczywistości.

Teraz klucz programu, czyli system operacyjny. Android jest naprawdę prosty. Przyzwyczaiłem się do jego używania po dokładnie 1 dniu. Wszystko mam pod ręką (jak nie mam to znaczy że nie chce tego tam mieć :D). Słyszałem jakieś mitologiczne informacje, że system jakoby ma się zawieszać, zamulać itp. Ja osobiście nie doświadczyłem tego typu zjawisk.

Domyślnie G1 został wyekwipowany w pełen pakiet aplikacji umożliwiających łatwiejsze użytkowanie serwisów Google (wyszukiwarka, kalendarz, mapy, Gmail, YouTube). Dodatkowo w Android Markecie już teraz znajduje się bardzo dużo darmowych aplikacji (niestety płatny market jeszcze nie jest dostępny w Polsce), które ułatwiają używanie telefonu i rozszerzają jego możliwości.

Podsumowując. G1 z Androidem na pokładzie to bardzo przyjemne połączenie. Nie poleciłbym go raczej ludziom, dla których design jest kluczowym wyznacznikiem podczas kupowania elektroniki. Jeśli wygląd telefonu nie jest dla Ciebie podstawą i używasz Gmaila czy Kalendarzy Googli ten telefon stanie się Twoim podręcznym centrum dowodzenia, synchronizującym się z przeglądarkowymi aplikacjami. Podczas wycieczek w nieznane, pomoże Ci znaleźć drogę dzięki satelitą GPS i mapą Google. Po zainstalowaniu kilku dodatkowych aplikacji będziesz mógł np: używać telefonu do zdalnego zarządzania serwerem. Możliwości są ograniczone tylko i wyłącznie wyobraźnią programistów. Jeżeli sam jesteś programistą i znasz Javę to koniec z Tobą, umrzesz na pisanie softu na Androida :D

Kończę ten trochę długi post 1 słowem: polecam.

Komentarze

3 Comments Dodaj komentarz
Grzesiek - 11.08.2009 20:17

Teraz pora na HTC HERO w Play

kasia - 26.08.2009 21:24

Zgadzam sie. Uwazan, ze g1 to baardzo fajny telefon. Wlasnie z niego pisze ;) gdy poszlam do ery i powiedzialam, ze chce telefonu do internetu typek powiedzial ‘iPhone albo g1′ od razu wybralam g1, bo wedlug mnie iPhone to strasznie przereklamowane cacko do szpanowania ;p. Mam na codzien z nim do czynienia, bo moja kolerznka go ma, i znam jego mozliwosci. Ale wybralam g1, bo jest po prostu brzydki. A i tak wiekszosc osob po chwili zabawy moim g1 mowi, ze moj telefon jest fajniejszy od iPhone’a. Tak wiec polecam go wszystkim ;) tak, to mit z tym, ze g1 wysyla i odbiera jakies straszne ilosci danych ;p

luinnar - 26.08.2009 21:59

Po dwóch miesiącach zdecydowanie OBALAM mit wymieniania dużej ilości danych przez G1 :)

Android trzyma sesje i nie wymienia dużej ilości danych.

Skomentuj





*

Klinkij na obrazek aby odsluchac zdjecie.


* pole wymagane
** adres email nie zostanie opublikowany

 

Ostatnie wpisy