Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE,
Tym co za mną nie zdążą echopowiem: - Adieu! -
Bruno Jasieński

Sony Alfa A300 – opinia użytkownika

Napisane: 15.02.2009 | Działy: Codzienność | 1 Comment
Tagi: ,

Czas ucieka i po 3 miesiącach używania Sony Alfa A300 wypada mi napisać kilka słów na temat tego aparatu.

Na samym początku chcę zakomunikować że w branży fotograficznej jestem zupełnie początkującą osobą. Mój wybór padł na Alfę z kilku powodów:

  1. silnik autofocusa i system przeciwwstrząsowy wbudowane w body
  2. zgodność z obiektywami Minolta (jeśli dobrze pamiętam to z bagnetem A)
  3. live view (czyli podgląd na żywo) pewnie większość ludzi powie że to nieprzydatny bajer, ale spróbujcie zrobić zdjęcia w okularach :)
  4. cena

Zalety

Aparat Sony jest jest niezwykle prosty w obsłudze (choć na początku przeraził mnie ilością przycisków). Z pomocą instrukcji, udało mi się opanować większość niezbędnych mi funkcji w 1 dzień. Po kilku daniach użytkowania wszystko ustawia się “na pamięć”, bez potrzeby przekopywania się przez jakieś zawiłe menu. Jako początkujący “fotograf” bardzo sobie cenię tą łatwość obsługi.

Przed zakupem aparatu obawiałem się o czas pracy na baterii, myślałem że będę musiał dokupywać drugą żeby swobodnie robić zdjęcia. Myliłem się. Bateria dostarczona w zestawie wystarcza mi na kilka wypadów z aparatem (niestety nie umiem określić czasu w godzinach).

Live View JEST pomocne. Kiedy przypinam aparat do statywu i wstępnie “łapię kadr” nie muszę ciągle schylać się i patrzyć przez obiektyw. Dopiero po wstępnym “skadrowaniu” przełączam się na OVF. Live View przydaje się także kiedy chcemy podnieść aparat nad głowę czy zrobić zdjęcie z innej nietypowej pozycji.

Kolejnym małym smaczkiem jest przechylany wyświetlacz. Ułatwia to chociażby pokazywanie zdjęć znajomym czy podglądanie aktualnych ustawień/zrobionych zdjęć kiedy aparat jest na statywie.

Bardziej marginalną sprawą jest oprogramowanie dostarczone wraz z aparatem. Niestety nie ma nic pod linuksa, jednak pakiet oprogramowania pod Windowsa pozwala swobodnie poruszać się w wykonanych zdjęciach. Ważnym elementem jest program do przeglądania i modyfikowania zdjęć w formacie RAW. Bardzo przydatne jest to że oprogramowanie od Sony integruje się z systemem i generuje miniaturki plików RAW.

Teraz trochę wad

Chyba podstawową wadą Sony Alfa A300 jest wbudowana lampa błyskowa. Niestety jej konstrukcja nie została do końca przemyślana. Podczas błysku z ogniskową 18-20mm lampa nie naświetla dolnej centralnej części kadru (czarna plama).

Kolejnym mankamentem jest dość duży poziom szumów podczas fotografowania w trudnych warunkach (słabe światło i bez lampy). Przy wyższych ustawieniach ISO i słabym naświetleniu szumy są bardzo duże.

Podsumowując

Polecam aparat Sony Alfa A300 wszystkim początkującym amatorom fotografii jako tani i bardzo intuicyjny sprzęt, który zapewni Wam wiele radości z robienia zdjęć. Ja używając tej lustrzanki świetnie się bawię i uważam go za bardzo udany zakup.

Na sam koniec chciałbym jeszcze raz przypomnieć że jestem zupełnie początkującym “fotografem”. Opinia, którą tutaj wyrażam powinna być odbierana jako obiektywne wrażenia fotograficznego nooba, a nie jako profesjonalna recenzja sprzętu. Ten wpis nie jest sponsorowany przez firmę Sony.

Komentarze

1 Comment Dodaj komentarz
Łukasz - 23.04.2009 10:52

Aparat jest świetny, polecam wszystkim, prostota i najnowsza technologia w jednym czyni ten aparat Najlepszy w swojej klasie

Skomentuj





*

Klinkij na obrazek aby odsluchac zdjecie.


* pole wymagane
** adres email nie zostanie opublikowany

 

Ostatnie wpisy