Geek, haker… ale po co?

Napisane: 25.03.2006 | Działy: Ogólnie | 3 Comments

Ostatnio przeglądałem pewne blogi i na kilku z nich zobaczyłem rozpisywanie się nad definicją geeka (czyli kto nim nie jest a kto jest) i ogólnie jakieś dziwne rozważania na temat... hmmmm... ludzi... (teraz jest problem jak ich nazwać) - przyjmijmy w uogólnieniu - interesujących się wszelakimi działami informatyki.

I teraz myślę sobie ciągle o tym "pozerstwie" o którym rozpisują się niektórzy ludzie. Rozmyślam także po co komu pisanie kim jest haker, a kim jest geek? Po co nam nowe szufladki? Niestety nie rozumiem tego... Może ktoś mi wytłumaczy dlaczego ludzie pragną przylepiania sobie jakiś nazw i grupowania się w niestworzone społeczności?

Nie chcę się szufladkować. Co z tego, że mam ciągły głód "wiedzy komputerowej" (znowu nazwa w uogólnieniu), pragnę rozwinąć swoje umiejętności i siedzę przy kompie kilkanaście godzin dziennie (chyba, że mam coś innego do roboty ale to rzadko się zdarza)? Przecież chyba nikt nie robi tego wszystkiego tylko po to żeby ktoś inny nazwał go hakerem albo po to żeby jakaś grupa ludzi powiedziała: "jesteś równy gość" (nieziemskie hasło :D).

Czyli podsumowując po co nam to wszystko??? Może ktoś mi powie?

PS: Nie podam linków do owych blogów. Szukajcie a znajdziecie!

PPS: Tak, bardzo spłycam wszystko w tym poście. Robię to po to aby nie próbować zagłębiać się w ideologię tylko zrozumieć samą kwestie "grupowania".

PPPS: Zastanawiam się kto pierwszy powie, że nie rozumiem idei...

3 Comments »
Fipaj - 18.04.2006 10:26

Pewnemu panu, co się Riddle zwie, wpadł do głowy niezły pomysł na wypromowanie swojego i tak popularnego bloga.

A mianowicie Riddle napisał kontrowersyjny wpis o definicji geeka po czym wyłączył komentarze. Rezultat? Cała blogosfera komentowała wpis Riddle’a, link do riddle’owego joggera pojawił się wszędzie.

Rezultat? Prawie dwukrotnie (to tylko moje założenia) zwiększona oglądalność bloga.

A na samym wpisie Riddle nie ucierpiał. Patrys napisał o nim bardzo śmieszny wpis, YaaL ostro skrytykował. Ale linku do Riddle’a z blogrolla prawie nikt nie usunął.

Najlepszą krytykę Riddle’a znalazłem na blogu Narzekasz.pl - znajduje sie tam porównanie Riddle’a do Google.cn.

A co zrobił po całej sprawie Rid? Wstawił na bloga swoje zdjęcie (!), co spowodowało nową falę komentarzy w polskiej blogosferze - teraz Riddle nazywany jest też największym przystojniakiem w/w polskiej blogosfery :D

Jak widzisz, wcale nie chodzi o tego nieszczęsnego geeka. Tak przy okazji: nazywanie siebie geekiem jest przejawem nie tyle braku skłonności, co znajomości geekowej kultury. Geekiem można kogoś nazywać, ale samemu sobie tej etykietki przyklejać nie można ;-)

BTW. niezły szablon. Tylko weź sidebara do góry przesuń.

Fipaj - 18.04.2006 10:27

*skromności :D

luinnar - 25.04.2006 8:46

aaaaaaaa nie jestem zorientowany w tych blogosferach :D
Co do szablonu i menu na dole to powiem jedno: ff go nie lubi a ja już przymierzam się do notDevBloga v2 ale to po maturce :)

Skomentuj

* pole wymagane

*
To prove you're a person (not a spam script), type the security word shown in the picture. Click on the picture to hear an audio file of the word.
Click to hear an audio file of the anti-spam word