Pisałem pobobną notkę, tyle że o sprzedaży. Pokolenie ’starych PHPowców’ buntuje się..
PHP jako język programowania jest niedoceniany, to niezaprzeczalny fakt. Jakie są argumenty odbiorców? Że wolny, że niewydajny i w ogóle że PHP. Ostatnio rozmyślałem nad przyczyną takiego zjawiska i wydaje mi się, że je znalazłem. Sądzę że ową przyczyną nie są grzechy PHP (których jest trochę), a tzw. "Programiści" PHP.
Programiści - właśnie. Czy programistą można nazwać niedoświadczonego gimnazjalistę (nie obrażając gimnazjalistów) bawiących się w PHP, nie mających bladego pojęcia o chociażby projektowaniu relacyjnych baz danych? Nie, nie można! Właśnie dzięki takim osobnikom PHP stoi tak nisko na liście "dobrych języków" (powtarzam, pomijam tu "grzechy PHP", które dla odbiorcy są czarną magią).
Skutkami takiego stanu rzeczy jest traktowanie profesjonalistów jak owych "programistów" (śmieszne stawki, niedocenianie pracy itp.). Dalsze rozmyślanie o skutkach tego zjawiska jest stratą czasu bo trzeba patrzeć się w stronę korzenia sprawy. Ważniejsze pytanie to: Czy da się to jakoś odkręcić? Jeśli tak to jak to zrobić? Problem jest złożony, niestety bardzo trudno zweryfikować czy ktoś jest profesjonalistą czy nie. Certyfikat "Zend Certified Engineer" to świadectwo chyba bardziej znajomości trików PHP niż test na programistę, a innego sensownego certyfikatu nie widzę. Rozwiązaniem mogłaby być jakaś organizacja zrzeszająca prawdziwych programistów PHP. Aby stworzyć takie "coś" potrzebna jest zgrana grupa ludzi i jakiś wyznacznik/test dzięki któremu można by stwierdzić czy ktoś się nadaje czy nie. Tu niestety koło się zamyka... Czyżby kluczem do rozwiązania był ten właśnie wyznacznik? Bardzo chciałbym żeby tak było i żeby ktoś w końcu go wymyślił i rozreklamował taką organizacje.
Może widzicie inne problemy? Ciekawy jestem Waszej wizji tej sprawy.
PS: Jeśli chcecie poczytać o grzechach PHP popatrzcie się tutaj.
Pisałem pobobną notkę, tyle że o sprzedaży. Pokolenie ’starych PHPowców’ buntuje się..
Hm… OT na temat ZCE. Myśle, że jest potrzebny. Wiesz ilu programistów PHP tworzy koło na nowo? Pomijam już kwestję FW, czy całych bibliotek. Chodzi mi o elementarne funkcjie. Piszą własną implementacje implode, zamiast wywołać tę funkcję, piszą kilkanaście linijek kodu w PHP, która robi to samo. To jest złe. To, że masz ZCE oznacza, że należysz do grupy osób, która zna Dobrze ten język, tak jak samo programowanie.
Zgadzam sie w pelni a Ace’m - pozatym kazdy sobie piardu piardu - a w duzych, porzadnych firmach z checia patrza na ZCE :)
Sporo ludzi mówi, że ZCE to tylko i wyłącznie sprawdzian znajomości składni PHP na poziomie zaawansowanym. Dokładając do tego to, że po zaliczeniu ZCE sporo osób zaczyna korzystać z ZDE, który uzupełnia parwie wszystko co się da, dochodzimy do wniosku, że ZCE nie jest potrzebny… a tu pomyłka - człowieczek, który nauczył się PHP z książki “PHP w 5 minut” made by Wydawnictwo “CiociaGienia” nie będzie w stanie zdać tego egzaminu…
PS. Zend odwala kawał dobrej roboty dla programistów PHP… oby tylko nie zrezygnował z tego co zaczął :D
Zaszczyt, zaszczyt że gościcie na moim notDevBlogu.
Rozmowa schodzi trochę na zły tok. Sądzicie w takim razie że rozwiązaniem problemów z pseudo-programistami byłoby sprawdzanie czy mają ZCE?
Jak dla mnie, to ZDE jest dobrym początkiem… :D